BLOG

CO JEST NIE TAK W STRONACH TYPU "TUBE"?

Gdy pytam ludzi o to, czy płacą za porno, najczęściej słyszę „nie”, tłumacząc to, że w sieci jest dużo darmowych filmów porno. Sęk w tym, że ten content jest najczęściej kradziony, więc nie mamy do czynienia z darmową pornografią. Darmowy content jest wtedy, gdy twórca sam go wrzuca do sieci, w innych przypadkach mamy do czynienia z kradzieżą.

Za stronami internetowymi, na których największy obrót robi kradzione porno stoi MindGeek (kiedyś znany jako Manwin). MindGeek jest w posiadaniu 10 stron porno (w tym Pornhub, YouPorn, RedTube). Ponad 10 lat temu, gdy w internecie pirackie strony zaczęły brać górę, branża porno bardzo podupadła, w konsekwencji produkcja filmów porno spadła o 75%. MindGeek to wykorzystał i zaczął wykupywać największe mainstreamowe studia porno (takie jak Digital Playground) i stworzył porno monopol. Odbija się to na zarobkach w branży pornograficznej, producenci zarabiają mniej, przez co stawki aktorów i aktorek też są mniejsze.

MindGeek w mainstreamie posiada prawie wszystko, dlatego performerzy i performerki są zmuszeni z nimi współpracować, jeśli chcą zarabiać w tej branży (w szczególności w Stanach Zjednoczonych). Bardzo często można trafić w mediach społecznościowych na aktorki porno w ubraniach z logo PornHub. Dlaczego wspierają kogoś, kto niszczy tę branżę? Aktorki i aktorzy boją się mówić cokolwiek na temat MindGeek’a. Krytyka kończy się wpisaniem na czarną listę, a co za tym idzie, brak pracy dla aktora/aktorki, bo jak już wcześniej wspomniałam, MindGeek w mainstreamie posiada praktycznie wszystko. Kayden Kross i Stoya nie bały się krytyki pirackich witryn, razem stworzyły swoją stronę (Trenchcoatx), na której sprzedają filmy swojej produkcji oraz innych producentów, którzy nie współpracują z MindGeek’iem. Stoya wystąpiła również w dokumencie „Pornocracy: The New Sex Multinationals”, który mówi całą prawdę o monopolu MindGeek’a.

Porno tworzone przez mniejsze studia mainstreamowe oraz alternatywne umiera, bo w dużej mierze jest piratowane i wrzucane na tube porno strony oraz przez samo istnienie pirackich stron, nie zarabia wystarczających pieniędzy by móc się utrzymać i by móc robić inne porno niż to co proponują czołowe wytwórnie, w których posiadaniu jest MindGeek. Jeśli tak dalej będzie, to w internecie pozostanie jedno i to same porno, które robi MindGeek, nie będzie żadnych alternatyw.

Chyba każdy kojarzy ten słynny zamek z produkcji Kink? Już jakiś czas temu został sprzedany, bo przez pirackie porno Kink zarabia mniej i został zmuszony do sprzedania The Armory. (Kink nie współpracuje z MindGeek’iem)

Inna sprawa, o której rzadziej się mówi. Do stron MindGeek’a jest bardzo łatwy dostęp. Wiadomo, że skierowane one są do osób pełnoletnich, ale w dużej mierze trafiają na nie nastolatki i dzieci. Gdyby pirackie porno nie było tak rozpowszechnione i górowałyby strony, na których płaci się za pornografię, dostęp nieletnich do takich produkcji byłby wtedy bardzo utrudniony, co jest moim zdaniem na plus.

Prawdziwy miłośnik pornografii zapłaci za film, nie będzie piratował. Płacimy za Netflix’a, Spotify, chodzimy do kina, pora zacząć płacić za porno. Wspierajmy branżę, która daje nam tyle przyjemności.

Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów
POLSKI ENGLISH