Szukaj

ALKOHOL, DEPRESJA I MIT UZALEŻNIENIA OD PORNO?

GWP, 23.04.2021
ALKOHOL, DEPRESJA I MIT UZALEŻNIENIA OD PORNO?

Temat uzależnienia od pornografii jest paradoksalnie bardzo kontrowersyjny. Z jednej strony zakładałoby to przyjęcie, że oglądanie porno sprawia ludziom przyjemność i że spora część naszego społeczeństwa to robi.

Szczerze powiedziawszy, nie wiem, czy serca konserwatystów by to wytrzymały, bo przecież pornografia jest ich kozłem ofiarnym. Zwala się na nią wysokie statystyki gwałtów, problemy z odczuwaniem przyjemności z seksu czy nierealistyczne standardy dla wszystkich płci. Przede wszystkim jednak mówi się o korzystaniu z łatki uzależnienia jak wymówki dla swoich przewinień. Łatwo jest zrzucić winę na stygmatyzowany temat tabu.

To jak to naprawdę jest z tym porno? Uzależnia?


Garść definicji: co to jest zaburzenie psychiczne?


Uzależnienie jest definiowane jako zaburzenie psychiczne (tak samo, jak np. depresja), tj. powoduje, że dana osoba źle się czuje psychicznie i/lub fizycznie. Jest przy tym nie wywoływane jedynie codziennym stresem czy konfliktem ze społeczeństwem i zasadami, które w nim obowiązują.

Jednak, żeby można było mówić o uzależnieniu, objawy muszą spełniać warunki określone w najnowszych dostępnych wersjach klasyfikacji chorób — takich jak te publikowane przez Amerykańskie Stowarzyszenie Psychiatryczne (APA) lub opracowane przez Światową Organizację Zdrowia (WHO).

Podstawą jest uzależnienie od substancji takich jak opioidy czy papierosy. Oddziałują one na konkretne obszary naszego mózgu, sprawiając, że chcemy więcej, czujemy „głód”, trudno jest je odstawić oraz nasze ciało negatywnie reaguje na podejmowane próby np. dreszczami i wymiotami.

Problemem z tzw. uzależnieniem od porno jest niestety to, że APA i WHO nie do końca zgadzają się co do tego, co można nazwać uzależnieniem, jeśli nie dochodzi do tych chemicznych reakcji w naszym mózgu.


Specjaliści o specjalnych przypadkach


W przypadku alkoholizmu picie nie jest uzależniające a sam alkohol. Z tego względu, zachowań, którym się poddajemy, mimo świadomości ich negatywnych skutków nie uznaje się za uzależnienia. Jedynym wyjątkiem jest „gambling disorder”, czyli tzw. uzależnienie od hazardu, wymieniane przez Amerykańskie Stowarzyszenie Psychiatryczne jako uzależnienie. Zostało to ustalone na podstawie badań i dużej grupy badawczej.

Z porno już nie jest tak prosto – najpierw trzeba byłoby znaleźć wystarczająco dużą grupę, która otwarcie przyznałaby, że ma problem ze zbyt dużą ilością oglądanej pornografii, oraz drugą – która ogląda ją rekreacyjnie.

WHO, pracując nad najnowszą Międzynarodową Kategoryzacją Zaburzeń, zaczęło rozważać zachowania, które na ludzi działają tak jak narkotyki – sprawiają, że na chwilę czujemy się szczęśliwsi, są negatywne w skutkach, a przy próbach odstawienia stajemy się nerwowi. Dzięki nowym oficjalnym określeniom lekarz mógłby tzw. uzależnienie od porno oficjalnie zdiagnozować i zacząć pacjenta leczyć.


Potocznie o uzależnieniach


Rozdziały o zaburzeniach seksualnych opracowane przez obie organizacje obejmują jednak na razie tylko te przypadłości, które w swojej naturze odbijają się na ciele np. przedwczesny wytrysk czy stały brak orgazmu.

Dużo spraw zostało przez nie odrzucone – np. hiperseksualność nazywana często „uzależnieniem od seksu”, ze względu na niewystarczającą ilość badań oraz problemy w ustaleniu standardu.

To samo tyczy się porno – badacze nie są w stanie określić społecznej, liczbowej normy. Co więcej, gdyby została w magiczny sposób wyliczona — mogłaby też oznaczać, że te z nas, które filmów dla dorosłych nie oglądają wcale, również wyłamują się poza jej ramy, a nie o to przecież w tym chodzi.

Ten problem dotyczy wielu zachowań, które potocznie określamy uzależnieniami – jak nadmierne korzystanie z Internetu, telefonu czy objadanie się słodyczami.

Jak więc leczyć, jeśli nie można oficjalnie stwierdzić, co pacjentowi dolega?


Nie taki diabeł straszny jak go malują


Jeśli nie ze względu na to, że nadmierne oglądanie porno jest dla ludzi poważnym problemem, to żeby przestać zrzucać na nie winę za wszystkie seksualne niedogodności. Międzynarodowe uznanie „uzależnienia od materiałów pornograficznych” za diagnozę pomogłoby przede wszystkim przestać nim straszyć. Bo czy straszy się ludzi zaburzeniami lękowymi? No właśnie.

Możemy mówić, że uzależnienie od porno jest mitem – bo na poziomie reakcji, które zachodzą w mózgu, jest, ale nie uda nam się zakryć brzydkiej prawdy. Jestem zdania – i jak widać władze, które zalegalizowały alkohol i papierosy się ze mną zgadzają, że wszystko jest dla ludzi tylko w odpowiednich ilościach. Nawet jeśli do pewnego stopnia może prowadzić do uzależnienia.

Faktem jest, że jeśli od podniecenia się pornografią przy masturbacji przejdziemy do oglądania coraz to intensywniejszych klipów godzinami, żeby poprawić sobie humor lub rozładować stres – jest to problem.

Jednak przed nadmiernym spożywaniem alkoholu jesteśmy przestrzegani, uczymy się o tym – i nie jest tajemnicą, że chodzą po świecie alkoholicy. Jednocześnie butelkę wina czy wódki możemy łatwo kupić w pierwszej lepszej Żabce. Porno jest jeszcze łatwiej dostępne, więc czemu nie uczymy się traktować go poważnie?

Jeśli pijemy, żeby się dobrze bawić – czemu nie możemy oglądać porno, w tym samym celu?

Przebieranie branży dla dorosłych za diabła nie jest odpowiedzią na te problemy. Jest nią edukacja. Znając odpowiednie określenia, łatwiej jest zrozumieć pewne zjawiska oraz walczyć ze stygmatyzacją osób, które niestety padły ofiarą uzależnienia. Im ona nie pomaga, a jedynie jest pierwszym domino winy i wymówek, o których pisałam na wstępie.


Kiedy iść po pomoc?


Jeśli jednak czujesz, że tracisz kontrolę nad czasem, który spędzasz w trybie incognito, odwołujesz spotkania, spieszysz się do domu, żeby odpalić PornHuba czy oglądasz porno w miejscach publicznych, ponieważ robisz się nerwowx przy zbyt długich przerwach między sesjami z ulubionymi erotycznymi aktorami – zastanów się dwa razy, czy przyjemność nie stała się problemem. Może to wskazywać na kompulsywne zachowania seksualne, które są jednostką chorobową, inną niż uzależnienie. W takich sytuacjach warto poszukać pomocy u seksuologa.


AUTORKA TEKSTU


ŹRÓDŁA

  • American Psychiatric Association. Diagnostic and statistical manual of mental disorders. 5th edition. Washington: American Psychiatric Association; 2013
  • Grant JE, Atmaca M, Fineberg NA, Fontenelle LF, Matsunaga H, Janardhan Reddy YC, Simpson HB, Thomsen PH, van den Heuvel OA, Veale D, Woods DW, et al. mpulse control disorders and “behavioural addictions” in the ICD-11. World Psychiatry. 2014
  • Grant, J. and Chamberlain, S. (2016) "Expanding the definition of addiction: DSM-5 vs. ICD-11", CNS Spectrums, 21(4), pp. 300-303. doi: 10.1017/s1092852916000183.


Koszyk

Twój koszyk jest pusty

Wybierz pierwszy produkt